Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świnka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świnka. Pokaż wszystkie posty

Starsza Siostra ;-)

Mocno napastowana przez Synka byłam zmuszona w weekend ostro wziąć się do roboty i w ciągu kilku godzin wytworzyłam Starszą Siostrę Świnki Halinki ;-)

Synek zauważył leżący wykrój i od razu zaczął sobie sklejać i przymierzać więc szybko zrobiłam większy wykrój i wzięłam się za szycie ;-) Świnka Halinka numer 2 ;-) powstała z tego samego wykroju co poprzednia, jednak ryjek i wnętrze uszu zrobiłam z ciemniejszego odcienia polaru. Do tego na ryjku przeszyłam dwie kropeczki jako nosek ;-) Oczka są naklejane. Ogonek znów tak samo czyli skręcony miedziany drucik oklejony polarem i z supełkiem na końcu (ała, robiąc ogonek skleiłam sobie palce klejem Kropelką! Za pomocą pumeksu rozkleiłam ale może ktoś zna inne skuteczne sposoby na rozklejanie palców sklejonych Kropelką?). Oto Starsza Siostra:
 

 
Na razie przerwa w szyciu bo od moich starych krawieckich nożyczek i szycia po ciemku porobiły mi się odciski na palcach, więc na razie muszę odpocząć. A tymczasem przeziębiony weekend spędziliśmy z Synkiem bardzo tęczowo-kolorowo, ale o tym w następnym wpisie ;-)


Świnka Halinka

Skoro Tutek wyszedł w miarę przyzwoicie, a ostatnio odkryłam nieźle zaopatrzony sklep włókienniczy w pobliżu, wczoraj wieczorem, zaopatrzona w nowy różowiutki polar, postanowiłam zmierzyć się ze świnką ;-)

Najpierw długo szukałam wykroju, aż skorzystałam, po lekkiej modyfikacji, z wykroju znalezionego u Pretty Toys. Próbę postanowiłam zrobić niewielkich rozmiarów (mieści się na dłoni). Zrobiłam wykrój:
Zerkając na jeden z moich ulubionych seriali kryminalnych (CSI: Kryminalne zagadki Miami) zabrałam się za szycie i wypełnianie. Na zakończenie, wedle własnej fantazji, dodałam śmieszny świnkowy ogonek (drucik zakręcony oklejony paseczkiem różowego polaru, na końcu dla bezpieczeństwa zabezpieczony supełkiem). I tak powstała pierwsza Świnka. Przedstawiam Wam, oto świnka Halinka :-)

Świnka ma już swoje przeznaczenie, powędruje do jednej z moich znajomych z prywatnego bloga. Ale spokojnie, właśnie zabieram się za kolejną, większą ;-)