Synek zauważył leżący wykrój i od razu zaczął sobie sklejać i przymierzać więc szybko zrobiłam większy wykrój i wzięłam się za szycie ;-) Świnka Halinka numer 2 ;-) powstała z tego samego wykroju co poprzednia, jednak ryjek i wnętrze uszu zrobiłam z ciemniejszego odcienia polaru. Do tego na ryjku przeszyłam dwie kropeczki jako nosek ;-) Oczka są naklejane. Ogonek znów tak samo czyli skręcony miedziany drucik oklejony polarem i z supełkiem na końcu (ała, robiąc ogonek skleiłam sobie palce klejem Kropelką! Za pomocą pumeksu rozkleiłam ale może ktoś zna inne skuteczne sposoby na rozklejanie palców sklejonych Kropelką?). Oto Starsza Siostra:
Na razie przerwa w szyciu bo od moich starych krawieckich nożyczek i szycia po ciemku porobiły mi się odciski na palcach, więc na razie muszę odpocząć. A tymczasem przeziębiony weekend spędziliśmy z Synkiem bardzo tęczowo-kolorowo, ale o tym w następnym wpisie ;-)

