Ciemne chmury wiatr przegonił...

          ... i tak na naszym własnym niebie powolutku te ciemne chmury się rozstępują :-) Nie mam na myśli wcale wiosny (której nie lubię, bo kojarzy mi się wyłącznie z naszą okropną alergią na pyłki - okres do początku maja kiedy to kończy pylić brzoza to dla nas męczarnia!). Mam na myśli prywatne niebo... nasze zdrowie, które powoli się poprawia (tfu tfu odpukać, żeby nie zapeszyć!), moją sytuację zawodową (choć bez podwyżki to nowe stanowisko, nowy szef, nowe ciekawe obowiązki), zbliżającą się - zaraz po Wielkanocy - przeprowadzkę (wynajmujemy mieszkanie a od kwietnia będziemy mieszkać z widokiem z balkonu na przedszkole mojego Synka co w naszych porankach będzie wielkim ułatwieniem!)... a także szycie!
           Jak wspominałam już na FB, ćwiczę sobie szycie kiedy tylko mam czas i siłę (a niestety za rzadko jak dla mnie...), w szyciu poduszek i jaśków doszłam już do wprawy ;-) Następną koncepcją, podejrzana gdzieś w sieci, nie pamiętam już gdzie dokładnie, ale wykonaną przeze mnie od podstaw, są chmurki. Nie szyję z wykroju. Szyję z głowy. Wymyślam kształt, rysuję mój pomysł mydłem krawieckim (tak, tak, nabyłam sobie niedawno - z uśmiechem wspominając takie pożółkłe jakim moja śp. Babcia rysowała!), o ile Synek mi za bardzo nie namiesza - uwielbia rysowanie, a nowe podłoże i sposób czyli mydłem po materiale to wielka frajda! - kroję, szyję, wypycham, wykańczam ręcznie i - voila! Gotowe!
            Na pierwszy raz poszła chmurka najważniejsza, najcudowniejsza, najbardziej poytmistyczna: różowa chmurka dla mojej dwutygodniowej Siostrzenicy :-) Chmurka nie służy do zabawy, a raczej do ozdoby, na razie wisi naprzeciwko jej łóżeczka i podobno w nocy, oświetlona ledwie lampką solną  z daleka, sprawia niesamowite wrażenie - niewidoczne w półmroku niteczki powodują, że przy najlżejszym podmuchu wygląda jakby naprawde padał z niej deszcz :-) I specjalnie jest różowa - aby Maleństwo zawsze widziało wszystko jak przez różowe okulary :-P
 


 
            Kolejna chmurka powstała dla Synka, bardzo podobna, choć w niebieskim kolorze. Synek sam zaproponował inne rozmieszczenie kropli deszczu - proszę bardzo!
 


 
           Niestety Synek nie do końca był usatysfakcjonowany efektem i zażyczył sobie "własnej chmujki idealnej", sam ją zaprojektował, odrysował, a ja tylko uszyłam ;-) Tą już był zachwycony i nie pozwala nikomu jej dotknąć :-)
 

 
            Wczoraj powstała kolejna chmurka, ale już jest spakowana na prezent, więc jak obdarowana osoba zechce to podzieli się z nami gotowymi zdjęciami, bo zapomniałam sfotografować ;-) Przy maszynie leżą tez kolejne dwie niebieskie skrojone chmurki. A pomysły na kolejne już wykiełkowały w naszych (mojej i Synka) głowach i czekają na wolny czas na ich realizację :-)
             A wszystko to mogłam wyczarować tylko i wyłącznie dzięki Wioli z Bezdomnej Szafy :-) do której serdecznie Was zapraszam! Wiola bierze udział w konkursie Szyciowy Blog Roku - mój głos już ma, a Wasz? Wystarczy kliknąć TUTAJ :-)

29 komentarzy:

  1. Ależ urocze one są :-) Świetny pomysł :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne te Twoje chmurki:) Naprawdę super pomysł! Piękna ozdoba dziecięcego pokoju!

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocze są Twoje chmurki:)
    A z Synka jeszcze Ci projektant wyrośnie:)
    Problem alergii znam od podszewki i tylko modlę się, żeby moja Córcia jej nie odziedziczyła- paskudztwo potrafi nieraz całkowicie odebrać radość z wiosny:(
    Oby wiosenny wiatr tym razem nie przywiał Wam pyłków, a wszelką pomyślność:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy za tak celne życzenia!!! :-)
      A Synek - stosunkowo "demokratycznie" wychowywany - rozwija wyobraźnię i kreatywność projektując torty, pluszowe zabawki, ciekawe co następne ;-)

      Usuń
  4. Fajne chmurki wymyśliliście. Pozdrawiam i mam nadzieję, że przesyłka do Ciebie dotarła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie telepatia, bo w tym samym momencie skrobałam do Ciebie maila z podziękowaniem - paczka dotarła!
      Dziękujemy gorąco :-)

      Usuń
  5. świetne chmurki :) az mi się przypomniała pewna dziecięca piosenka "Tak się zachmurzyło, słonko śie ukryło, pada, pada śnieżek biały..." ech, wiosno gdzie jestes?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znałam tej piosenki - ale już ją znalazłam i z chęcią pośpiewamy z Synkiem!
      A z takich chmurek to tylko kolorowy wiosenny deszczyk ;-)

      Usuń
  6. Jak widze takie cudne prace to też ciagnie mnie do szycia:). Cudna chmurka, a projekt synka po prostu jest idealny co tu dużo mówić:-p:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Mały krawiec mi rośnie ;-)

      Usuń
  7. bardzo fajne te Twoje chmurki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. super są te chmurki:) a z Twojego synka to niezły projektant:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cenię sobie jego kreatywność :-)

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. tak naprawde moim zdaniem ten element zaprojektowała natura . A w sieci i wprawdzie dużo, ale niema to jak zobaczyć je na znajomym blogu. Piekne

    OdpowiedzUsuń
  11. Chmurki to bardzo wdzięczny motyw dekoracyjny dziecięcego pokoju. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, kiedyś wszędzie serduszka i gwiazdki (do których też się przymierzam), ale chmurki pozwalają na nieco większą dowolnośc i swobodę w kolorach, kształtach, formach - są bardzo indywidualne i rozwijają naszą kreatywność :-)

      Usuń
  12. świetna ta chmurka syn pewnie byl zadowolony pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz :-)