Chwalę się :-)

A co tam, czasami mogę być chwalipiętą ;-) Wczoraj wieczorem dotarła do mnie paczuszka. Często dostaję różne przesyłki, wiele rzeczy zamawiam on-line (co za oszczędność czasu!). Ale ta była wyjątkowa. Natychmiast po otwarciu koperty zobaczyłam pięknie artysycznie zapakowany pakunek w pięknym niebieskim papierze, z dołączonym miłym liścikiem (ręcznie napisanym! to rzadkość w naszych czasach, a to tak osobiste i sympatyczne!). Po rozpakowaniu paczuszki najpierw wysypały się słodkości (które Synek natychmiast zgarnął i udał się z nimi pod stół w celu konsumpcji, bo to przecież juz po kolacji było i żebym przypadkiem mu nie zabrała!), a potem - same niespodzianki dla mnie! Spodziwałam się cieplutkiego, miłego, oryginalnego komina, który wygrałam u Panny Kropki. No i owszem był, milutki, cieplutki, śliczny, w kratkę której ostatnio stałam się wielbicielką :-) Ale oprócz tego piękne jarzębinowe serwetki, waniliowa kawusia, ptaszkowa broszka (w moim ulubionym kolorze! skąd wiedziała???) oraz - ach! ach! ach! - woreczek wypełniony lawendą, pachnący tak mocno i pięknie, że nawet mój zaktarzony zapchany nos poczuł się błogo :-) Publicznie chyba też się nie przyznawałam, że uwielbiam lawendę? To mój ulubiony kolor i zapach! A wszystko to razem opatrzone pięknymi znaczkami PANNA KROPKA MADE THIS :-) Kochana - dziękujemy!
Rozpakowana paczka (bez słodkości ukradzionych przez Synka).

Świerkająca broszka :-)


8 komentarzy:

  1. Och ;) to bardzo miłe, że się pochwaliłaś na blogu ;) cieszę się, że cieszy Cię wygrana! Życzę zdrówka i jeszcze wielu wygranych candy ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne :) zdolna bestia z tej Kropki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Naprawdę super niespodzianki :-)

      Usuń
  4. Gratuluję ! :)

    P.S. Jeśli masz ochotę, zapraszam Cię na ostatnie godzinki mojego konkursu, w którym do zgarnięcia jest Stylowy Naszyjnik Vintage! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz :-)